Jeden dla mojej mamy:
Uroczy w ulubionych kolorkach mojej mamy :)
Kolejny dla"przyszłej - niedoszłej" szwagierki:
Z piękną różą i słodkościami
I w końcu męski dla szwagra:
Trochę procentowy, będzie grzał w nadchodzące mrozy :D
Zdjęcia oczywiście zaczerpnięte od Ewy (za jej zgodą).
A ja przez dzisiejszy dzień pracowałam nad kuleczkami filcowymi dla Rafiji z którą udało mi się spotkać we wtorek, porozmawiać, poznać, zobaczyć kilka jej prac. Przesiedziałyśmy razem pół nocy i bardzo żałuję, że Rafija wraca już w niedzielę do domu i nie zdążę się z nią zobaczyć.... Mam nadzieję, że szybko przyjedzie do rodzinnego miasta!
Zajrzyjcie na jej blog robi przecudne kartki, zaproszenia i albumiki :)





