Dużą radość za to sprawiła mi sąsiadka swoimi odwiedzinkami i przytarganiem ze sobą dwóch przesyłeczek do mnie. W jednej znalazłam cuda z candy u Kejt u której wygrałam cudne serweteczki z jej sklepu, ale Kejt włożyła też dużo cudności od serucha. Popatrzcie tylko:
Jak widać na załączonym obrazku są serweteczki które sama sobie wybrałam (przepiękne, już oglądałam każdą z osobna), i jest kotek (czerwony, który już jest uściskany przez Janka), i jest szkatułka wypełniona po brzegi przydaśkami i zobaczcie jaka ładna!
Jest nawet coś do pisania.
A w drugiej paczuszce... Także cudności! Moje zamówienie na wstążeczki. Wszystkie cudowne i kolorowe. Tylko nie pytajcie ile pieniążków na nie wydałam... Mam już limit na zakupy na następny miesiąc :( Ale i tak szczęśliwa jestem :)Kochani dodałam znów nowy przedmiot na Licytowanki także zapraszam na aukcje, a także do indywidualnych zamówień.
Pozdrawiam




